aktualności

29 MAR 2021

"Jeśli człowiek niszczy jedno życie"

Autor: S. Barbara Borowiak

„Jeśli człowiek niszczy jedno życie, to jest tak, jak gdyby zniszczył cały świat.
A jeśli człowiek ratuje jedno życie, to jest tak, jak gdyby uratował cały świat”
(Talmud Babiloński, Sanhedryn, 37a)


  W 2017 roku Prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda ustanowił Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Odtąd dzień ten jest polskim świętem państwowym, obchodzonym 24 marca - w rocznicę śmierci ośmioosobowej rodziny Ulmów z Markowej, rozstrzelanej przez niemieckich żandarmów za ukrywanie Żydów. Podczas tegorocznych obchodów tego święta, Prezydent wręczył ordery osobom zasłużonym w ratowaniu Żydów oraz pielęgnującym pamięć o tamtych wydarzeniach. Dla naszego zgromadzenia był to dzień szczególny, bowiem odznaczone zostały nasze dwie Siostry: pośmiertnie - Matka Matylda Getter, której Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski złożył Pan Prezydent na ręce Matki Generalnej Janiny Kierstan oraz Siostra Antonietta Frącek. Siostra Antonietta została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
  Matka Matylda wraz ze swoimi Współsiostrami uratowała z warszawskiego getta setki, dzieci żydowskich, ale wsławiła się też wybitnymi zasługami w obronie godności, człowieczeństwa i praw ludzkich. S. Antonietta natomiast bez reszty poświęca się badaniem i upamiętnianiem tych niezwykłych wydarzeń, wkładając w tę mozolną pracę całe swoje serce.
  Często, czytając obszerne materiały o tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce podczas tej strasznej wojny, zastanawiam się… Nie wiem, czy ktokolwiek z nas byłby dzisiaj zdolny do takiego heroizmu. Przecież jak powiedział Pan Prezydent: Polakom za ukrywanie Żydów groziła śmierć - nie więzienie, a śmierć i właśnie Polacy, to jeden z nielicznych narodów, który potrafił wtedy tak się poświęcić dla czasem zupełnie obcych ludzi. Moim pragnieniem jest, abyśmy wszyscy, którzy możemy dziś cieszyć się wolnością, dziękowali za nią dobremu Bogu. Tak często najmniejsza przeszkoda na drodze naszego życia urasta do rangi niebotycznego problemu. Może warto zadumać się nad tą tragiczną dla wielu rodzin, pięcioletnią niemal okupacją i zniewoleniem i docenić czasy, w jakich mamy mimo wszystko szczęście żyć.

  S. Barbara Borowiak

Zobacz galerię fotografii

16 MAR 2021

"Podnieście głowy"

Autor: S. Barbara Borowiak

"Podnieście głowy.
Nie lękajcie się patrzeć w wieczność.
Tam czeka Ojciec, Bóg, który jest miłością.
Dla tej miłości warto żyć.
Miejcie odwagę żyć dla miłości."
Jan Paweł II

  Matka Fabiola, która przez dwie kadencje była Matką Generalną naszego zgromadzenia odeszła do Pana. Wiedziała, że słowa Św. Augustyna "Idziemy do Boga nie drogą, lecz miłością" - to prawda, która nigdy nie zawiedzie i tak właśnie żyła.
  W czasie, kiedy sprawowała urząd Matki Generalnej, w zgromadzeniu naszym miało miejsce wiele ważnych wydarzeń, jednak nie o tym pragnę dziś opowiedzieć. Wielokrotnie miałam zaszczyt spotykać się z Nią - odbyłyśmy wiele rozmów na różne tematy. Niezwykle uderzające wrażenie wyniesione w każdej z rozmów, to ogromna dobroć i ciepło od Niej bijące. Prymas Stefan Wyszyński powiedział: "Nie myślmy, że modlitwa jest tylko mówieniem do Boga. Modlitwa jest bardzo często nadsłuchiwaniem, co Bóg mówi do nas”.
  Właśnie w ten sposób można zobrazować rozmowy z Matką Fabiolą - ona nie tylko mówiła - ona słuchała. Wsłuchiwała się bardzo głęboko w potrzeby, problemy, trudności wszystkich, którzy się do Niej zwrócili, a przy tym cechowała ją niezwykła dyskrecja. Każde wypowiedziane słowo zachowała w swoim sercu i powierzała je tylko Najwyższemu.
  Wspominając te 18 lat, mogę z pewnością stwierdzić, że Matka Fabiola kierowała się niewątpliwie Księgą Przysłów: „Dom się buduje mądrością, a roztropnością - umacnia; rozsądek napełnia spichlerze wszelkimi dobrami drogimi, miłymi.”
  Żegnając Matkę Fabiolę tu na ziemi wierzę, że Bóg, który w swojej nieskończonej miłości pragnie tylko naszego dobra, pozwoli Jej wiecznie radować się oglądaniem Jego Nieskończonego Oblicza.

  S. Barbara Borowiak

15 MAR 2021

"Odeszłaś cicho"

Autor: S. Ewa Pollus

"Odeszłaś cicho, bez słów pożegnania.
Tak jakbyś nie chciała, swym odejściem smucić...
tak jakbyś wierzyła w godzinę rozstania,
że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić"
- ks. J. Twardowski

  Matka Fabiola...
Nie będę żegnając Matkę dzisiaj, przedstawiać Jej wielce chwalebnego życiorysu. Pragnę, aby moje wspomnienia o Niej były czymś, co czytającym te kilka słów ukaże Jej niesamowite ciepło i Matczyną troskę o każdą z Sióstr naszego zgromadzenia, ale też o każdego, kogo Pan postawił na Jej drodze. Spotkania z tą niezwykłą osobą zawsze sprawiały, że czułam się prawdziwie kochana, rozumiana, otoczona ciepłem matczynej miłości. W dzisiejszym rozpędzonym świecie, świecie coraz mniej liczącym się z Bogiem, często nie zauważającym obok siebie nikogo i niczego, postać Matki Fabioli była postacią niezwykle dobrą, charakteryzującą się ogromną dyskrecją - cechą tak rzadko ostatnio spotykaną, a tak przecież ważną. Była kimś, komu można było powierzyć wszystkie, najskrytsze nawet sprawy, problemy… Na zawsze zapamiętam każdą chwilę, którą Matka Fabiola mi poświęciła, nasze serdeczne rozmowy, Jej dobre rady. I choć tak trudno się rozstać, tak trudno powstrzymać łzy, bo przecież cieszyłam się już na spotkanie w niedalekiej przyszłości, to chcę dziś powtórzyć za Św. Janem: „A chcielibyśmy tak wiele dokonać. W naszych sercach trwać będziesz na zawsze” i radować się nadzieją spotkania, bo przecież „… w świecie Ducha nie ma pożegnania”

Matko Fabiolo,
na zawsze zostaniesz w moim sercu i wierzę, że w sercach wszystkich, którzy mieli szczęście Ciebie spotkać. Wiem, że Twoja troska nadal będzie nam towarzyszyć i że przed tronem Najwyższego, orędownictwo Twoje i orędownictwo naszego Świętego Założyciela, którego tak bardzo umiłowałaś, będzie dla nas ogromnym wsparciem każdego dnia. Przecież "Nie tracimy tych których kochamy, bo możemy ich kochać w tym, którego nie tracimy nigdy".

  S. Ewa Pollus

10 MAR 2021

"Dziękuję św. Józefowi"

Autor: S. Ewa Pollus

„Dziękuję św. Józefowi za to, że obrał sobie miejsce szczególnej swej obecności w Kaliszu. Szczęśliwa jest wasza diecezja, że ma tak potężnego patrona.”
Jan Paweł II
Kalisz, 4 czerwca 1997

  3 marca, kolejny już raz Siostry naszego zgromadzenia z całej Polski, pod przewodnictwem Matki Generalnej i Matek Prowincjalnych, spotkały się w Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu. Spotkanie miało miejsce w czasie wyjątkowym, bowiem rok 2021 został ogłoszony przez Papieża Franciszka - Rokiem Świętego Józefa.
  Po serdecznym przywitaniu przez Kustosza Bazyliki Św. Józefa, Ks. Jacka Plotę, o godzinie 11, każda z nas w głębi własnego serca, w cichej modlitwie zaniosła podziękowania i prośby do najczulszego z ziemskich Ojców. Wraz z Mieszkańcami Domów prowadzonych przez Siostry oraz przybyłymi pielgrzymami, zaśpiewałyśmy następnie Akatyst ku czci Św. Józefa.
  Uroczystą Eucharystię, w koncelebrze z kilkoma Kapłanami, sprawował nowo wybrany Biskup Kaliski Damian Bryl, który w swojej homilii podkreślił szczególną cechę, jaką powinniśmy się w życiu kierować - na pierwszym miejscu służyć bliźniemu, dopiero później myśleć o sobie. Tradycyjnie też, delegacje poszczególnych Domów udały się do ołtarza w procesji z darami.
  Na zakończenie, Matka Prowincjalna Regina Pobiedzińska podziękowała Księdzu Kustoszowi za serdeczne przyjęcie, za ogromną życzliwość i wyraziła swoją radość ze spotkania.
  Jan Paweł II, kiedy w 1997 roku nawiedził to piękne Sanktuarium, powiedział między innymi: „Niechaj Św. Józef wyprasza waszej diecezji i całemu Kościołowi w Polsce gotowość wiernego służenia zbawczej woli Bożej, aby za jego przykładem i wstawiennictwem mógł wiernie postępować drogami świętości i sprawiedliwości.”
  Jesteśmy pełne nadziei, że słowa te spełnią się i Święty Józef - ziemski opiekun Syna Bożego, o którym sama Maryja powiedziała do Sługi Bożej - Marii z Agredy: „Nikt z dzieci świata nie zna przywilejów i łask, jakich Pan udzielił memu świętemu oblubieńcowi, ani potęgi jego wstawiennictwa u Majestatu Boskiego i u mnie”, będzie zawsze czuwał nad tym niezwykłym, Jemu poświęconym miejscem.

  S. Ewa Pollus

16 LUT 2021

"Środa Popielcowa 2021"

Autor: S. Ewa Pollus

"Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli" (Jl 2, 12-13)

  Nadchodzi kolejny okres w życiu naszym - okres szczególny, rozpoczynający się Środą Popielcową. Czas, w którym każdy z nas może zmienić w swoim życiu coś, co go gnębi, co nie jest zgodne z nauką Chrystusa, a świadomi tego, jesteśmy niespokojni…
  Samo pełne ufności zwrócenie się ku Bogu, który kocha grzesznika, jest już odwróceniem się od zła, a na pewno jest początkiem nawrócenia.
  Posypując zatem nasze głowy popiołem, pamiętajmy o niezmierzonym Miłosierdziu Boga i Jego gotowości do przebaczania.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

10 LUT 2021

"Dziękuję dziś razem z wami Trójcy Przenajświętszej za dar życia konsekrowanego w naszej Ojczyźnie"

Autor: S. Barbara Borowiak

„Nie możecie nigdy zapominać, że jesteście wezwani do dawania osobistego i wspólnotowego świadectwa świętości, która jest istotnym powołaniem życia konsekrowanego i źródłem apostolskiego dynamizmu Kościoła.”

  Jan Paweł II

  Czcigodne Siostry

  W tym roku już XXV raz obchodziliśmy Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. To również święto Ofiarowania Pańskiego upamiętniające ofiarowanie Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej - w Polsce znane jako Święto Matki Bożej Gromnicznej. W tym dniu „Idą ludzie do kościoła bez obawy i lęku - ten się śmierci nie boi, kto gromnicę ma w ręku”
  2 lutego w katedrze poznańskiej, pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego odprawiona została uroczysta Msza Święta dziękczynna za dar życia konsekrowanego. Temu pięknemu spotkaniu towarzyszyła Matka Boża w znaku Obrazu Nawiedzenia. Przewodniczący Episkopatu Polski powiedział między innymi: „Życzę, aby ten rok przyniósł jak najobfitsze owoce duchowe osobom życia konsekrowanego oraz, aby sprowokował dojrzewanie Kościoła, które następuje po chrzcie świętym u każdego osobiście oraz w całej społeczności Kościoła, a myślę, że to wszystko też przekłada się ostatecznie na życie naszej Ojczyzny i na poziom tego życia”
  Raz jeszcze cytując słowa naszego Świętego Papieża: „Życie konsekrowane, głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu Chrystusa Pana, jest darem Boga Ojca udzielonym jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego”, życzę wszystkim Wam Drogie Siostry i sobie również, aby droga nasza mimo wielu niewątpliwie trudności, była drogą do Boga, do bliźniego - drogą do wszystkich tych miejsc, gdzie nasza obecność będzie dobrem i miłością. Wiemy, że Siostry nasze posługują nie tylko w kraju, ale również w różnych zakątkach świata i tam oprócz niesienia pomocy chorym, niosą im Ewangelię. Niech więc nasz Święty Założyciel, którego najważniejszym celem i radością była pomoc niesiona biednym i chorym wspiera wszystkie dzieła naszego zgromadzenia swoim orędownictwem u Najwyższego i Najświętszej Panny Maryi.

  Szczęść Boże
  S. Barbara Borowiak

08 GRU 2020

"Pan przychodzi! Gdzie jesteś?"

10 LIS 2020

"Tak łatwo i szybko zapominamy"

Autor: S. Ewa Pollus

„Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej.”

  Jan Paweł II

 Tak łatwo i szybko zapominamy - zwłaszcza w ostatnich czasach, o tym co dobre, ważne, choć trudne często….O postaciach, które życie swoje poświęciły walce o polskość, o pamięć o patriotyzm… Szczególnej nienawiści i atakom poddane są osoby duchowne - moda na wykluczenia Boga i Jego spraw z życia publicznego, rodzinnego, z wszystkich właściwie sfer i wyszukiwanie ciemnych, często wyimaginowanych stron.
 I dziwnym jest też fakt, że dopiero, kiedy znajdziemy się w trudnym położeniu, kiedy po ludzku nikt i nic nie może nam pomóc, nasze myśli zwracają się ku niebu.
 Z wielkim wzruszeniem pragnę przedstawić swoją radość spowodowaną odsłonięciem na ścianie kościoła parafialnego tablic upamiętniających trzech zasłużonych dla naszej wieleńskiej ziemi Kapłanów. Kapłanów, którym nie były obojętne losy ich małej Ojczyzny, w której z gorliwością służyli Bogu i ludziom.
 Pierwszą postacią był Ks. Antoni Józef Rontz, ur. 7 kwietnia 1729 roku w Lesznie, który w latach 1753-1754 był Wikariuszem, a w latach 1764-1799 Proboszczem tutejszej parafii. Autor „Genealogii Wszystkich Familii Parochii Wieleńskiej”, która jest bezcennym zbiorem dziedzictwa historycznej naszej ziemi, obejmującym okres od 1606 r. (zapiski wcześniejszych Proboszczów wieleńskich) do roku 1786.
 Następnym, zapisanym złotymi czcionkami Kapłanem był Ks. Antoni Arendt, ur. 25 kwietnia 1825 r. w Pile. Od 1873 do 1903 roku, sprawował posługę Proboszcza w Wieleniu, w którym od pierwszych dni swej pracy walczył o polskość Ziemi Wieleńskiej. Za udzielanie Chrztów bez zgody władz pruskich karany był grzywną i więzieniem, a za katechezę prowadzoną w języku polskim został pozbawiony praw do nauczania religii. Wszystko to nie zniechęciło go jednak do działania na rzecz polskości: w rodzinach umacniał polskie wartości narodowe, zachęcał do udziału w uroczystościach państwowych oraz wspólnie z Maksymilianem Jackowskim założył Kółko Rolnicze, za co władze wyborcze wytoczyły mu umorzony później proces sądowy. Do końca swoich dni pozostał niezłomnym obrońcą polskości na Ziemi Wieleńskiej.
 I trzeci - można rzec - Wielki Polak, to urodzony w czerwcu 1872 roku, Ks. Jan Dąbrowa Laskowski - jeden z jedenaściorga dzieci polskiego nauczyciela represjonowanego przez Prusaków i usuniętego z zawodu nauczyciela za nauczanie religii w języku polskim. Wieleń, to pierwsza parafia Ks. Laskowskiego, gdzie naraził się władzom zaborczym za nauczanie języka polskiego i historii naszej Ojczyzny. Przez cały okres swej posługi kapłańskiej prowadził dobroczynność: fundował stypendia dla zdolnej młodzieży, troszczył się o los sierot wojennych, zakładał katolickie stowarzyszenia i związki. Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Oficerskiego Orderu Polonia Restituta przez Wolną Polskę, a kiedy wybuchła II wojna światowa, był poszukiwany i nękany przez okupanta. Dzięki takim ludziom, mamy szczęście żyć na Polskiej Ziemi, dlatego pamięć o nich nie powinna nigdy zaginąć, a młodzi, wchodzący dopiero w życie ludzie winni poznać ich losy, zasługi i świętość życia.

  S. Ewa Pollus

03 LIS 2020

"Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. 1P 1, 16"

Autor: S. Katarzyna Kostecka


 Świętość... Może się nam ona wydawać czymś abstrakcyjnym i odległym, czymś drugorzędnym, a może zupełnie nieistotnym. W życiu tak mocno skoncentrowanym na sprawach codzienności, świętość kojarzyć się może z rzeczywistością nie z tego świata.
 Tymczasem każdy z nas jest powołany do takiej drogi – dążenia do świętości, czyli upodobnienia się do wzoru – Jezusa Chrystusa. Dzieje się to właśnie w naszej codzienności. W takim odniesieniu świętość staje się już trochę mniej abstrakcyjna. I tak jak to zazwyczaj bywa z Bożymi drogami, tak też jest z drogą do świętości - kroczenie nią wiąże się z pewnym paradoksem. Chodzi tu bowiem o kroczenie naprzód, o rozwój, dojrzewanie, ale to wszystko wymaga od nas wchodzenia w głąb, umniejszania się, obumierania, aby osiągnąć cel, czyli powrót... To jest droga, na której liczą się powroty!
 Droga do świętości to powrót do pierwowzoru: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył (...).” Rdz 1, 27 Każdy człowiek jest powołany do świętości, bo jest stworzony przez Boga, na Jego obraz.
 A jaki jest Bóg...? Jaki jest Twój Bóg?

 S. Katarzyna Kostecka

28 PAŹ 2020

"2 listopada"

Autor: S. Ewa Pollus

2 listopada - dzień szczególny dla każdego z nas. Dzień, w którym odwiedzamy naszych najbliższych na cmentarzach, a nasz ból, żal i tęsknota wracają z przeogromną siłą… Spróbujmy wtedy znaleźć choć kroplę ukojenia w myśli Św. Augustyna:

Nić się nie przecina

 Nie płacz jeśli mnie kochasz
 Na inną stronę po prostu przeszedłem.
 Lecz jestem wciąż sobą. Jak ty jesteś tobą.
 Kim dla siebie byliśmy - pozostaniemy.
 Nazywaj mnie tak, jak zawsze.
 I mów do mnie jak zawsze, najmniejszej różnicy nie czyniąc.
 Nie zasmucaj się zbytnio ani nie nadymaj.
 Niech cieszy cię to, co nas wspólnie cieszyło.
 Módl się, uśmiechaj, myśl o mnie i módl się wraz ze mną.
 Niech moje imię będzie wspominane w domu, jak to zawsze było,
 Bez jakiejś wyniosłości i bez cienia smutku.
 Życie bowiem oznacza to, co zawsze oznaczało
 i jest tym, czym zawsze było: nić się nie przecina.
 Dlaczego miałbym nie być w twoich myślach?
 Tylko dlatego, że mnie nie widzisz?
 To nie tak, gdyż jestem tuż obok, jedynie z drugiej strony drogi...
 Uspokój się, przecież wszystko będzie dobrze...
 Odnajdziesz moje serce, odnajdziesz ciepło mych uczuć.
 Otrzyj twe łzy i nie płacz, jeśli mnie kochasz.


  S. Ewa Pollus

09 WRZ 2020

"Upatrzcie zatem"

Autor: S. Ewa Pollus


„Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie,
  cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości…”


  Diakon, to od początków Chrześcijaństwa szczególny orędownik miłości, sprawiedliwości i pokoju, wezwany do pomocy duchowej i świeckiej osobom chorym, ubogim i cierpiącym…
  Takiego właśnie zaszczytu wsparcia łaską sakramentalną, dostąpili czterej Bracia Franciszkanie Zakonu Braci Mniejszych: Brat Aureliusz, Brat Ignacy, Brat Paweł i Brat Pio w miniony piątek we Wschowie.
  Siostry naszego Zgromadzenia z Siostrą Przełożoną na czele udały się na tę niezwykłą uroczystość na zaproszenie Brata Pio, który odbywał w naszym zespole Domów praktykę oraz Brata Pawła goszczącego u nas podczas Mszy Świętej Prymicyjnej jego starszych Współbraci. Chwile, które przeżyłyśmy, to radość i wzruszenie szczególnie w momencie, w którym Biskup nakłada ręce na głowy Braci oraz podczas Litanii do Wszystkich Świętych, kiedy to - kandydaci jeszcze - leżą krzyżem przed ołtarzem. W uroczystej Mszy Świętej uczestniczyły rodziny, przyjaciele i mieszkańcy Wschowy. Cieszymy się ogromnie, że mogłyśmy w tym wielkim dla Braci i ich rodzin dniu być razem z nimi, ale też włączyć się śpiewem w oprawę Eucharystii.
  Z całego serca życzymy wszystkim Braciom - od tej chwili Diakonom, aby każdego dnia odnajdowali własną drogę do świętości, doświadczali zdarzeń, które będą nauką na całe życie, pogłębiali gotowość do poświęceń, a w tym wszystkim nieustającej opieki Matki Bożej Pocieszenia - Patronki kościoła we Wschowie.

  Szczęść Boże

  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

31 SIE 2020

"Czas to nie droga szybkiego ruchu pomiędzy kołyską"

Autor: S. Ewa Pollus


"Czas to nie droga szybkiego ruchu pomiędzy kołyską, a grobem;
  czas - to miejsce na zaparkowanie pod słońcem."


  Phil Bosmans

  Zaparkowanie pod słońcem…
  Myślę, że te piękne słowa zaczerpnięte z powyższego cytatu oddają w pełni obraz przeżytego w naszej wieleńskiej wspólnocie, niezwykle radosnego wydarzenia. Wydarzenia, które kolejny raz uświadomiło nam, że wspólnota zakonna dla każdej z Sióstr jest domem i rodziną, a każdy przeżyty razem dzień, to dzień szczególny, dzień kolejnych doświadczeń, dzień budujący i wzmacniający Siostrzane więzi.
  Ostatnią, upalną niedzielę sierpniową spędziłyśmy na łonie natury - w naszym przepięknym, zielonym parku. Zapach świeżo koszonego siana, śpiew ptaków i my zgromadzone przy stole, na którym wkrótce pojawiły się pieczone na grillu kiełbaski, kaszanka, a na deser - dzięki zaangażowaniu się niezwykłym Siostry Bogumiły - chrupiące gofry. Przepiękny, radosny relaks, beztroskie rozmowy, ale przede wszystkim odpoczynek po trudnym, pracowitym tygodniu i ładowanie energii na kolejne dni pracy.
  Jan Paweł II powiedział kiedyś do nas: „Bezcenny jest Drogie Siostry, ten żywy znak, jaki każda z Was stanowi wśród ludzi. Tak więc bardzo ważne jest wszystko, co czynicie, ale jeszcze ważniejsze od tego, cokolwiek czynicie jest to, że jesteście i kim jesteście” Pamiętajmy więc o tych słowach każdego dnia, dziękując Dobremu Bogu za radość wszystkich chwil spędzonych w naszej wspólnocie, szczególnie takich, jakie przeżyłyśmy w ostatnią niedzielę, ale nie tylko… Za te trudne chwile, również dziękujmy, świadome tego, że wspólnie dźwigany, każdy ciężar jest lżejszy.

  Szczęść Boże

  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

22 LIP 2020

"50 lat minęło"

Autor: S. Ewa Pollus


„Bądź uwielbiony, Panie, w tych,
  którzy odczytali swe powołanie zgodnie z twym zamysłem
  i podążają właściwą drogą. "


  50 lat minęło od chwili - radosnej chwili, w której Matka Prowincjalna Regina Pobiedzińska wiedziała już na pewno, że chce iść śladami Chrystusa….
  Droga, którą wybrała często naznaczona była krzyżem, cierniem, troską, ale przede wszystkim nadzieją.
  Nadzieją, że idąc wciąż z Panem i z Jego Najświętszą Matką, chwile radosne podczas dążenia do obranego celu, zrekompensują wszystkie przeciwności.
  W minioną niedzielę, w kaplicy naszego Domu, w intencji Czcigodnej Jubilatki odprawiona została uroczysta Msza Święta. Modliliśmy się o zdrowie dla niej oraz o opiekę Najwyższego w każdym, często trudnym dniu.
  Matka Regina na przestrzeni minionego półwiecza sprawowała w Zgromadzeniu naszym różne, często niezwykle ważne funkcje: Matki Prowincjalnej, Matki Przełożonej, Mistrzyni Nowicjatu i wiele innych. Wszystko to wymagało od niej ogromu roztropności, którą czerpała z pewnością z codziennej modlitwy powierzającej Panu Bogu i Maryi wszelkie klasztorne sprawy.
  Otwarta na wszystkich i wszystko Matka Prowincjalna jest zawsze dla każdej z Sióstr nie tylko wzorem do naśladowania, ale również bezpieczną przystanią - z uwagą wysłuchuje i w miarę swoich możliwości rozwiązuje, czy pomaga rozwiązywać nurtujące nas problemy. Każdej Siostrze, która zwraca się do niej w trudnych sytuacjach i potrzebach, udziela wsparcia - również modlitewnego.
  Jan Paweł II powiedział, że „Nie wystarczy przekroczyć próg, trzeba iść w głąb.” I tę właśnie myśl realizuje Matka Prowincjalna w swojej zakonnej posłudze, a my prosimy Dobrego Boga o siły dla niej na dalsze lata, gdziekolwiek przyjdzie Matce Reginie wykonywać swoje obowiązki, światła Ducha Świętego, bliskości Niepokalanej Matki oraz życzliwości ludzkiej i orędownictwa naszego Świętego Założyciela.

  Szczęść Boże

  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

21 LIP 2020

"Rekolekcje wewnętrzne"

Autor: S. Ewa Pollus


„Nie ma też utrapienia, w którym nie przyniosłaby ulgi pamięć na to,
  ile i z jakim poddaniem cierpiał nasz Odkupiciel.
  Nie ma ucisku, w którym by nie można zaczerpnąć siły i otuchy
  na wspomnienie krwawego potu w Ogrójcu.
  Nie ma pokusy, której przezwyciężyć by nie można bronią,
  użytą przez Syna Bożego na pustyni.”


  Św. Zygmunt Szczęsny Feliński - Pisma

  Każde rekolekcje są czasem szczególnym - dają okazję do zatrzymania się, do refleksji, do postawienia sobie zasadniczych pytań.
  Z racji obowiązujących ciągle przepisów związanych z pandemią, w naszym Domu Zakonnym odbyły się rekolekcje nazwane wewnętrznymi, bowiem uczestniczą w nich nasze, domowe Siostry.
  Zwykle te wyjątkowe dni, przeżywamy w różnych Domach Zakonnych, jednak rok bieżący, rok doświadczeń i ogromnych utrudnień - również tych związanych z przemieszczaniem się - zmusił do podjęcia decyzji o przeprowadzaniu ich właśnie tutaj. Fakt ten nie zmienia jednak ani celu, ani sensu, ani duchowych korzyści, które Siostry Rekolektantki zyskają poprzez przeżywanie tych chwil w tak odmienny sposób. Coroczne rekolekcje, to nauki głoszone przez Księży Rekolekcjonistów, to czas poświęcony na swoje przemyślenia, ale co niezwykle istotne - przekucie wszystkiego tego na własne, codzienne życie….
  Wierzę głęboko, że tak przeżyte rekolekcje, bardzo dobitnie przypominają słowa cytowanego wyżej naszego Świętego Założyciela stwierdzające, że „Wszystko, co nas spotyka bez udziału naszej woli jest niezaprzeczenie w stosunku do nas wolą Bożą.”
  Pragnę tą drogą podziękować Ojcu Hieronimowi Stypie OFM - Rektorowi Wyższego Seminarium Duchownego we Wronkach, za kierowane do nas każdego dnia słowa, a nam wszystkim przeżywającym te piękne chwile życzyć, abyśmy ogrom Bożych owoców otrzymanych w ostatnim tygodniu, wykorzystały służąc Bogu i ludziom.

  Szczęść Boże

  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

27 CZE 2020

"Powołałeś mnie! Oto jestem!"

Autor: S. Katarzyna Kostecka


„Na cześć i chwałę Trójcy Przenajświętszej…”

  Cztery Siostry - Franciszkanki Rodziny Maryi, złożyły w Jasnogórskiej Bazylice Śluby Wieczyste. Eucharystii podczas uroczystości, która odbyła się 27 czerwca br. przewodniczył Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo - Metropolita Częstochowski. S. Kinga, S. Lena, S. Karolina i S. Katarzyna poświęciły się umiłowanemu nade wszystko Bogu i wobec wszystkich zebranych - na ręce Matki Generalnej, na całe życie ślubowały trzy rady ewangeliczne: czystość, ubóstwo i posłuszeństwo. Do tego najważniejszego chyba w życiu momentu, Siostry przygotowywały się przez 8 długich lat formacji. W przeżywaniu zatem z taką tęsknotą oczekiwanego dnia, oprócz Współsióstr i Księży, Siostrom Profeskom Wieczystym towarzyszyli Rodzice, Rodzeństwo, członkowie rodziny, przyjaciele……

„On Cię wybrał i powołał,
  On ukochał i zaślubił…
  On najlepszym jest Pasterzem,
  więc owieczki swej nie zgubi!
  Niech Cię wspiera swoją mocą
  i potrzebne zsyła łaski.
  Niech prowadzi dniem i nocą,
  niech oświeca swoim blaskiem.
  On Cię nigdy nie opuści
  i swą miłość da bez miary.
  W Nim zwycięstwo, więc niech wzrasta
  to maleńkie ziarno wiary… „

Zobacz galerię fotografii

11 CZE 2020

"Boże Ciało"

Autor: S. Ewa Pollus


„Wierni, gdy adorują Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, winni pamiętać, że ta obecność wypływa z Ofiary i zmierza do komunii zarazem sakramentalnej i duchowej”

  W czasie niezwykłym, czasie, którego wydarzenia każdemu z nas przywodzą na myśl sens życia i bycia tu na ziemi, nadszedł ten piękny, uroczysty każdego roku dzień. Dzień, w którym sam Chrystus wychodzi do naszych miast i wsi, na gwarne ulice i między opłotki. Wychodzi i błogosławi nam, wychodzi i przypomina: jestem wśród was, jestem w Najświętszym Sakramencie i czuwam nad Wami… Czy i my czuwamy z Nim? czy kochamy Go, czy potrafimy uczcić Jego obecność wśród nas? Każdy z nas powinien sam sobie na to pytanie odpowiedzieć….
  Miniony czwartek przywitał nas deszczem, jednak nawet słońce postarało się wyjrzeć zza chmur, abyśmy w zielonej scenerii terenu naszego Domu, bez przeszkód mogli uczestniczyć w procesji ku czci Najświętszego Ciała Chrystusa.
  W modlitewnym skupieniu podchodziliśmy do każdego z ołtarzy, aby całym sercem wielbić Boga, powierzać Mu nasze troski, kłopoty, ale też dziękować za każdą radość, za każdy dobry dzień, a przede wszystkim za to, że jest z nami. Pozwolę sobie zatem kolejny raz powtórzyć za naszym kochanym, Świętym Janem Pawłem II:
„Jakże nie radować się w tym dniu przedziwną solidarnością Boga z ludźmi? W Eucharystii Jezus przyłącza się do nas - tak jak przyłączył się do uczniów zmierzających do Emaus - gdy pielgrzymujemy przez dzieje, w miastach i wioskach, na Północy i na Południu świata, w krajach o tradycji chrześcijańskiej i w krajach pierwszej ewangelizacji.”
  Radujmy się  więc, dziękujmy i prośmy o umocnienie w Wierze, Nadziei i Miłości.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

4 MAJ 2020

"List Papieża Benedykta XVI na 100-lecie urodzin św. Jana Pawła II"

Autor: Benedykt XVI

  18 maja upłynie lat od urodzin papieża Jana Pawła II w małym polskim mieście Wadowice. Polska, którą trzy sąsiednie mocarstwa - Prusy, Rosja i Austria - podzieliły między siebie i okupowały przez ponad sto lat, po pierwszej wojnie światowej odzyskała niepodległość.

Przeczytaj cały list Papieża Benedykta XVI

28 KWI 2020

"Nie lękajcie się"

Autor: S. Barbara Borowiak


"Nie lękajcie się, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi,
  otwórzcie drzwi jego zbawczej władzy"


  Tymi słowami przed laty rozpoczął swój Pontyfikat Jan Paweł II - nasz Jan Paweł, nasz Papież….
  A przecież był Pasterzem całego świata, wszystkich nas prowadził przez niemal 27 lat do Boga. Do Boga przez Maryję, której był niestrudzonym orędownikiem, Maryję której sam Pan Jezus powierzył nas pod krzyżem, na którym skonał: „Kochaj ich tak, jak mnie kochasz”, nam zaś polecił „ Kochajcie Maryję tak, jak Ja Ją Miłuję”
  Dla naszego Zgromadzenia, wśród wielu, wielu ważnych dni z Janem Pawłem II był taki, który na zawsze zapadnie w naszej pamięci - spotkanie 18 sierpnia 2002 roku na krakowskich Błoniach. Podczas odprawianej tam Mszy Świętej Beatyfikacyjnej, w poczet Błogosławionych powołał Papież Polak Świętego już dziś Założyciela Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek, Zygmunta Felińskiego. W swojej homilii, mówiąc o odwiecznym miłosierdziu Boga powiedział między innymi: „ Trzeba, aby orędzie o miłosiernej miłości zabrzmiało z nową mocą”
  15 lat już minęło, odkąd odszedł do Pana .
  Świat cały się wtedy zatrzymał i zdawało się, że nawet ptaki ucichły…
  Co w nas zostało z tych chwil spędzonych z Janem Pawłem II podczas licznych Jego pielgrzymek do kraju i naszych do Watykanu, kiedy mówił: „Proszę Was, byście całe to dziedzictwo, któremu na imię Polska - przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością!” Z Jego chwil ostatnich na ziemi, kiedy każdy towarzyszył mu sercem, co zostało z naszych postanowień, co wynieśliśmy z Jego licznych do nas przesłań?
  Już wkrótce obchodzić będziemy 100 rocznicę dnia, w którym w Wadowicach przyszedł na świat Karol Wojtyła. Ten sam Karol Wojtyła objął Piotrową Stolicę, w wieku 58 lat, jako pierwszy od 455 lat Biskup Rzymu nie będący Włochem.
  Mam ogromną nadzieję, że skłoni to nas do przypomnienia sobie na nowo Papieża Słowianina, Jego niezwykłą pobożność Maryjną, Jego słowa do nas, może zmusi do pewnych refleksji?
  Pragnę, aby Jego dzieło znajdowało owoce - dobre owoce w nas. I to nie tylko z okazji różnych rocznic. Trwajmy z Nim zawsze i każdego dnia wcielajmy w życie Jego mądrość, idźmy ścieżkami, które swoim życiem nam prostował, prosząc o Jego orędownictwo w niebie za nami, starając się jednocześnie „Wymagać od siebie choćby inni od nas nie wymagali”

  Szczęść Boże
  S. Barbara Borowiak

Zobacz galerię fotografii

9 KWI 2020

"Wielkanoc"

Autor: S. Barbara Borowiak


"Noc Wielkanocna jest nocą nadzwyczajną,
  kiedy moc Zmartwychwstałego Chrystusa
  pokonuje ostatecznie siły ciemności i śmierci,
  zapala w sercach wierzących nadzieję i radość."


  Jan Paweł II

  Kochani
  Tegoroczny Wielki Post, był czasem niezwykłych doświadczeń, kiedy po wszechobecnym hałasie i pośpiechu nie pozwalającym często usłyszeć własnych myśli - świat niemal zamarł. Opustoszały ulice, parki, place zabaw. . .
  I znów nadchodzi ta piękna Noc, a po niej dni świąteczne, dni wielkiej nadziei i wiary w Bożą opiekę nad światem, dni spędzone w rodzinnym gronie. Życzę , abyśmy w tych radosnych, jednak ciągle pełnych ciszy chwilach, usłyszeli na nowo bicie Serca Zmartwychwstałego Chrystusa, Serca, które wciąż bije właśnie dla nas . . .
  I życzę nadziei w lepsze jutro, a przede wszystkim, aby Zmartwychwstały Pan umocnił naszą Wiarę i napełnił serca Bożą radością.

  Szczęść Boże
  S. Barbara Borowiak

4 MAR 2020

"Matka Matylda Getter"

Autor: S. Ewa Pollus


„Ktokolwiek przychodzi na nasze podwórko i prosi o pomoc, w imię Chrystusa, nie wolno nam odmówić”

  Matka Matylda Getter …

  Matka Matylda przez całe swoje prawie stuletnie życie wspierała w nieszczęściu bliźnich, wychowywała do chrześcijańskiej odpowiedzialności, ocaliła od śmierci… Można wyliczać długo: w końcu XIX wieku były to niezamożne dziewczęta z polskiej diaspory w Petersburgu, później warszawskie sieroty i dzieci ulicy oraz uboga młodzież z prowincji imperium carów, żołnierze I wojny światowej, biedota miejska oraz chorzy.
  A kiedy wybuchła tak straszna II wojna światowa, Matka Matylda Getter - Przełożona Prowincji Warszawskiej, ryzykując własnym i swoich Współsióstr życiem, ocaliła wraz z nimi kilkaset żydowskich dzieci wyprowadzonych przez Irenę Sendlerową z getta w Warszawie oraz z innych miejsc w okupowanej przez Niemców Polsce. W Domu Prowincjalnym przy ul. Hożej 53 w Warszawie oraz w ponad 60 klasztorach i placówkach opiekuńczych Zgromadzenia, otrzymały one schronienie, opiekę i wyżywienie oraz nowe dokumenty. Z szacunków wynika, że w ten sposób Siostry uratowały przed śmiercią około 750 osób. Za swoją działalność Matka Matylda została odznaczona przez instytut Yad Vashem medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.
  25 lutego 2020 - w dniu 150 urodzin Matki Matyldy Getter, Prezes IPN dr Jarosław Szarek złożył hołd bohaterce w miejscu jej spoczynku na Starych Powązkach w Warszawie.
  29 lutego w Sanktuarium Błogosławionego Księdza Popiełuszki, Najświętszą Ofiarą rozpoczęły się obchody urodzinowej uroczystości. Ksiądz Doktor Robert Ogrodnik w swojej homilii powiedział: „gromadzimy się, by uwielbić Boga za dar życia dzielnej kobiety, świątobliwej siostry zakonnej, osoby kochającej Polskę” Na zakończenie Eucharystii Ksiądz Kapelan Pana Prezydenta Andrzeja Dudy podziękował Siostrom w imieniu Pana Prezydenta za codzienna modlitwę za Polskę i jego samego.
  Kolejnym punktem uroczystości było premierowe wykonanie oratorium „Sprawiedliwe” ku czci Matki Matyldy Getter oraz Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi ratujących Żydów podczas II wojny światowej, ale także poświęcone Św. Zygmuntowi Szczęsnemu. Wśród gości był także Pan Prezes IPN i Pani Dyrektor Archiwum IPN. Uczestniczyły w nich również osoby ocalone przez Siostry Franciszkanki z warszawskiego getta.  W tym dziękczynnym oratorium wystąpili soliści Polskiej Opery Królewskiej oraz Chór AVE i Iuvenis. Grali instrumentaliści Filharmonii Narodowej w Warszawie pod dyrekcją Jakuba Kaczmarka.
  Z koncertem wystąpili też uczniowie Zespołu Muzycznego Szkoły Podstawowej prowadzonej przez nasze Zgromadzenie w Markach, a dzieci z przedszkola w Płudach oraz ich rodzice wykonali spektakl pt. „Anioły”
  Wraz z Siostrą Przełożoną Barbarą Borowiak, dostąpiłyśmy zaszczytu, uczestnictwa w tej niezwykle wzruszającej uroczystości i nie mogę w tym miejscu nie zacytować niezwykle wzruszającego i znamiennego utworu:
  „ Pędzona, bita, kopana, wlokła się matka zatroskana. Ani jednej łzy nad sobą, myśl twarda, jak życie surowa: gdzie swe dziecko przed męką schować ? Przez Płudy gnał ją Niemiec w pojmanym tłumie. Śmierć czekała, nie taka zwykła, śmierć straszna! Nikt tego nigdy nie zrozumie ! Bita myśli: za tym parkanem chrześcijańskie zakonnice… W Płudach przestraszone ulice zastygły, gdy rzuciła swe maleństwo, a za tym parkanem chwyciły je ręce sióstr pomocą wezbrane! Wyło serce przez rozstanie, ale wiedziała: ocaliła ukochane! Widmo śmierci już nie straszyło. Żydowskie dziecko ma żyć i będzie żyło !”
  Dziękujmy dziś Bogu za Matkę Matyldę, za pokój na świecie doceniajmy to, ale pamiętajmy…Pamiętajmy zawsze o naszej historii, a w niej również tych strasznych chwilach, bo „Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości. „

  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

11 LUT 2019

"Adoracja to uwielbienie"

Autor: S. Ewa Pollus


„Kim jest ten Piękny Nieznajomy,
  Co mnie ciągle urzeka…”


  Adoracja, to uwielbienie. Każda adoracja otwiera przed człowiekiem możliwość odkrywania zamysłów Serca Boga, ale też czerpania z niej sił oraz wynagradzania swoją miłością.
  Uwielbienie wymaga czasu - wiele czasu, który poświęcimy Panu, aby wyrazić pełen miłości szacunek.

  Pragnąc umożliwić wszystkim okazanie Chrystusowi takiego uwielbienia, nasza Wspólnota w każdy czwartek zaprasza do całodziennej adoracji w domowej kaplicy.
  Z Panem Jezusem możemy przebywać od porannej Mszy Świętej, aż do wieczornego nabożeństwa rozpoczynającego się o godzinie 17,00 powierzając Mu naszych bliskich, nasze troski, radości i pragnienia.
  18 dzień w każdym z kwartałów, to dzień ekspiacji - dzień szczególnej adoracji Najświętszego Sakramentu, ale też dzień oczyszczenia i przywrócenia jedności z Bogiem. W tym roku będzie to 18 dzień maja, sierpnia i listopada. Piękny Nieznajomy obdarza nas wtedy zdrojem łask, przenika nasze serca i pozwala doświadczyć Prawdziwej Miłości, otacza swoją troską każdego i wciąż czeka… Czeka przez cały dzień, a kiedy nadejdzie pora snu i kaplica opustoszeje, możemy spotkać się z Panem sam na sam. Ogarnia nas wtedy wspaniałe uczucie jedności, uczucie najcudowniejsze. Najpiękniejsza rzecz, jaka może spotkać człowieka - trwanie przy Jezusie.
  I właśnie wtedy tak bardzo dociera do nas świadomość tego, co napisał anonimowy autor:
„We śnie szedłem brzegiem morza z Panem 
  oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia. 
  Po każdym z minionych dni zostawały na piasku 
  dwa ślady: mój i Pana. 
  Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad 
  odciśnięty w najcięższych dniach mego życia. 
  I rzekłem: 
  “Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą 
  przyrzekłeś być zawsze ze mną; 
  czemu zatem zostawiłeś mnie samego 
  wtedy, gdy mi było tak ciężko?” 
  Odrzekł Pan: 
  “Wiesz synu, że Cię kocham 
  i nigdy Cię nie opuściłem. 
  W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad 
  ja niosłem Ciebie na moich ramionach.”


  Całym sercem dziękuję Ci dzisiaj za wszystko Panie.

11 LUT 2019

"Gość w dom, Bóg w dom"

Autor: S. Barbara Borowiak


„Gość w dom, Bóg w dom” - to stare, polskie przysłowie jest ciągle aktualne i prawdziwe, dlatego tak bardzo cieszymy się z sobotniej wizyty gościa zza oceanu - Siostry Margaridy, która w naszym Zgromadzeniu służy Bogu i ludziom w dalekiej Brazylii.
  Siostra Margarida uczestniczyła w Konferencji Międzyzakonnej w Rzymie, a w drodze powrotnej zawitała do Polski. Korzystając z tej okazji zapragnęła odwiedzić nasz Dom. Dom, który żył w jej wspomnieniach sprzed wielu lat, kiedy to gościła w naszych progach.
  Od tego czasu nastąpiło wiele zmian, dlatego Siostra Margarida chciała to wszystko jeszcze raz zobaczyć. Goszcząc więc w naszej Wspólnocie Zakonnej odwiedziła przede wszystkim kaplicę, ale także Zygmuntówkę, Józefówkę, „Siłownię pod chmurką” i cały nasz rozległy teren. Była zachwycona wszystkim, co zobaczyła życząc, aby Dobry Bóg wspomagał naszą wspólną służbę na rzecz chorych i potrzebujących.
  My zaś dziękujemy za miłe chwile razem spędzone i wyrażamy nadzieję, że spotkanie takie powtórzymy w przyszłości.

2 LUT 2019

"Święto Osób Konsekrowanych"

Autor: S. Ewa Pollus


„Cóż masz niebo nad ziemiany?
  Bóg porzucił szczęście swoje
  Wszedł między lud ukochany,
  Dzieląc z nim trudy i znoje;”


  2 lutego - w dniu, w którym obchodzimy święto osób konsekrowanych, zaszczycili nas swoim przybyciem Ksiądz Proboszcz z Księdzem Wikariuszem oraz członkowie chóru kościelnego, działającego w sąsiedniej parafii Św. Rocha wraz ze swoim dyrygentem. To kolejny już koncert tego chóru u nas, z czego niezmiernie się cieszymy. Kończąc okres Bożego Narodzenia z wielką radością śpiewaliśmy wspólnie przepiękne polskie kolędy - dziękując Bogu…
  Dziękując Bogu za to, że dał nam Chrystusa, który chodząc po świecie, brał „w objęcia dziateczki swe” a później zostawił nam siebie na zawsze w Najświętszym Sakramencie i prosząc: „Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą…”
  Ksiądz Proboszcz w serdecznych słowach podziękował za te piękne chwile i złożył najlepsze życzenia.
  Na zakończenie przeszliśmy do świetlicy, do której poprzez dalszy śpiew kolęd przenieśliśmy panującą w kaplicy atmosferę. A później, przy wspólnej kawie i cieście wspominaliśmy nasze dotychczasowe spotkania, ale też snuliśmy plany na przyszłość z głęboką nadzieją, że spotkamy się w takim samym gronie już za rok.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

  • 1
Strona 1 / 1

  • Odwiedź nas lub napisz do nas: